Sesja Rodzinna 2+2 / Gliwice

Kiedy odebrałam telefon na początku czerwca, bardzo mnie on ucieszył, bardziej niż inne tego dnia. Dlaczego? Zadzwoniła do mnie Pani Alicja, z którą widziałam się dokładnie rok wcześniej na sesji w zbożu (tę sesję możecie zobaczyć tutaj ). Miałyśmy ponownie spotkać się na sesji rodzinnej.

To szalenie miłe,  kiedy Ktoś do mnie wraca. Czuję wtedy, że mam Jego zaufanie, że jestem tym fotografem jedynym, dla Niego najlepszym…

W tym roku sesję musiałyśmy mocno podporządkować pod Kogoś specjalnego. Otóż tym razem pojawili się u mnie we czwórkę. Wiadomo, że Maleństwo ma swój rytm dnia, a ja za nic w świecie nie chciałabym tego zaburzać.

Nie chcieliśmy powtarzać scenerii, miejsca, klimatu, więc wszystko odbyło się po prostu w miejskim Parku Chopina w Gliwicach, który okazał się pięknie kwitnąć w tym czasie.

W czerwcu…

W samo południe…

Close Menu