Sesja ciążowa w Beskidach

To była moja pierwsza sesja ciążowa. I na pewno zapamiętam ją na długo…

Po pierwsze dlatego, że Piękna Mama na zdjęciach to moja „malutka” siostrzyczka. Pod sercem nosiła swój wielki-mały Skarb, który niebawem miał się urodzić (sesje noworodkowa TUTAJ).

Po drugie, mój (wtedy 5-cio letni) syn bardzo chciał z nami jechać i mi pomagać. Wspaniałe uczucie, kiedy Twoje dziecko podziwia to co robisz…

Największym szczęściem jest dziecko! Może stu inżynierów postawić tysiące kombinatów fabrycznych, ale żadna z tych budowli nie ma w sobie życia wiecznego” – Stefan Wyszyński.

Close Menu