Złoty październik

Październik to mój ulubiony miesiąc jesieni. W tym roku płatał mi figle; albo nie było słońca, albo było bardzo zimno, albo było „nie dość” złoto 😉 , albo po prostu dzieci nam chorowały. 

Październik dał nam jedną śliczną, bezwietrzną niedzielę. Razem z Sabiną i Jej radosną Rodzinką wycisnęliśmy z niej ile się da 🙂

Close Menu