Lawendowe Mamy

Lawendową sesje planowałam od jesieni 2016 wraz z Sabiną. Dla mnie wyprawa okazała się dość daleka, ale dla Mam z Krakowa nie. Ale czego się nie robi dla spełnienia czyichś i swoich marzeń? 

Wypad okazał się prawdziwie babskim spotkaniem, pełnym śmiechu, ale i płaczu z powodu zabawki 😉

 Piękne Mamy, radosne zdjęcia, idealna pogoda i cudownie pachnąca lawenda. Czego chcieć więcej? 

I’M LOVIN IT <3 Dziękuję Dziewczyny, że byłyście, mimo niemile zapowiadającego się początku dnia 

Ta sesje dodała mi wiatru w żagle. Bardzo lubię do Niej wracać…

Close Menu