Goście z Anglii

To dla mnie bardzo miłe, gdy wybierają mnie Klienci, którzy tylko „na chwilę” przyjeżdżają do Polski. Gdzieś tam u Kogoś coś tam widzieli i bardzo się spodobało.

Na sesję umówiliśmy się kilka tygodni wcześniej. Na bieżąco sprawdzaliśmy prognozy. Wszystko zaplanowane, Pani Agnieszka w pięknym makijażu, balony nadmuchane helem, „złota godzina”, nasz Roczniak wyspany i… lunęło deszczem. A następny dzień zaplanowany był już wylot z kraju. Nie wiem jak Oni to zrobili, ale z samego rana, jeszcze na pamiętającej wieczorną ulewę trawię, tuż przed wylotem (!) zrobiliśmy sesję zdjęciową w 40 minut!

Wspaniali Oni!

Close Menu